Dowcipy... czy tu jest potrzebny komentarz :-)


Oglądających: 1
Wstęp
Flash
Gry
Humor
  Skuteczna reklama
  Dowcipy
  Śmieszne Mp3
  Seks test
  Rozmowa GG
  Księga Darwina
  Kubuś Puchatek
  Zagadki
  Tu nie klikaj !?
  Kryzys finansowy
  Horoskop
  Śmieszne piosenki
  Śmieszne wierszyki
  Złudzenia
  Cała prawda o...
  Studenci po strudiach
Programy
Windows
Sklepik
Czat
WWW
Komórki
Różne

Dowcipy (6)

Komandos
Chłopak zaciągnął się do komandosów. Po przeszkoleniu, razem z innymi rekrutami zabrany został na pierwszy skok ze spadochronem. Następnego dnia dostał przepustkę do domu. Wita się z ojcem, a ten pyta - jak było. - Gdy samolot osiągnął odpowiednią wysokość, sierżant otworzył drzwi i spytał, kto skoczy na ochotnika. Skoczyła połowa z nas. - I ty synu? - Jeszcze nie. Wtedy sierżant zaczął nas po kolei wyrzucać. - I skoczyłeś, synu? - Jeszcze nie. Zostałem sam. Sierżant próbował mnie wyrzucić, ale ja uczepiłem się drzwi i nie puszczałem. Wtedy on, a facet ma 2 metry wzrostu i waży 120 kilogramów, wyjął kij bejsbolowy i wrzasnął: "Albo skoczysz, albo wsadzę ci to w tyłek!". - I wtedy skoczyłeś? - No, troszkę? Na początku...

Grzechy młodości
Pewien turysta wybrał się na wakacje do Szkocji. Pewnego dnia postanowił spędzić wieczór w starym pubie w niewielkiej miejscowości. Siadł przy barze i rozejrzał się dookoła. Niedaleko siedział stary człowiek o pomarszczonej i smutnej twarzy. Turysta poczuł doƒ sympatię i postawił mu piwo. Staruszek wypił, otarł usta i przemówił: - A on widzi tę stodołę tam na wzgórzu? Jam ją wybudował. Sam narysował plany w mojej piwnicy, sam zwiózł materiał i sam ją postawił. I co? Myśli może, że nazywają mnie "McDonald Budowniczy"? Nie. I zapadł w zadumę. Po kilku minutach zaczął znowu. - A widzi to ogrodzenie, tam? Jam je wybudował. W swojej piwnicy nocami plany rysował, kamienie ciężkie zwoził i sam postawił. I co, myśli może, że nazywają mnie "McDonald budowniczy"? Nie. Mija chwila i staruszek zaczyna znów. - A widzi ten most, tam niedaleko? Jam go wybudował. We własnej piwnicy plany nocą robił, materiał zwoził i tymi rękami go zbudował. I co, myśli, że nazywają mnie we wsi "McDonald budowniczy"? Nie, bo wystarczy, że człowieka raz w życiu, w młodości, słabość najdzie i zabawi się z owieczką?

Desperacja
Do gabinetu dentystycznego wchodzi para. Kobieta już od progu zaczyna mówić: - Proszę o wyrwanie zęba, bez znieczulenia i to najszybciej jak to tylko możliwe. Bardzo się spieszę. Dentysta popatrzył na przybyłych: - Jest pani niezwykle odważną kobietą. Proszę mi pokazać, o który to ząb chodzi? Kobieta odwraca się w stronę mężczyzny: - Stefan, natychmiast otwórz usta i pokaż panu ten ząb.

Speed king
Do baru wchodzi klient z żółwiem pod pachą. Zwierzątko jest w opłakanym stanie: popękana skorupa sklejona taśmą, jedna z nóżek owinięta bandażem, opuszczona smutno główka. Barman patrzy na zwierzę z litością. - Co mu jest? - Wszystko w porządku. Wygląda może nienajlepiej, ale jest w świetnej formie. Czy pan wie, że on jest szybszy od psa? Barman patrzy na właściciela żółwia ze zdziwieniem. - To niemożliwe! - No, to możemy się założyć. Zanim pański pies ruszy swój tłusty tyłek, mój żółw będzie już przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza. W tym momencie mężczyzna chwyta swojego żółwia, bierze potężny zamach i rzuca nim w stronę drzwi. Pies jest w połowie drogi, kiedy jego konkurent z hukiem ląduje na framudze. - A nie mówiłem, że będzie pierwszy?

Pora relaksu
Na stację benzynową podjeżdża samochód. Facet obsługujący pompę widzi na tylnym siedzeniu auta dwa pingwiny. Zaskoczony pyta kierowcę. - Co robią tu te dwa pingwiny? - Znalazłem je i nie wiem, co z nimi zrobić. Pompowy bez namysłu odpowiada: - Powinien je pan zawieść do zoo. - O, to doskonały pomysł, dziękuję! I zadowolony kierowca odjechał. Następnego dnia znów pojawia się na stacji, a na tylnym siedzeniu jego auta siedzą te same pingwiny. Pracownik stacji mówi: - Hej, myślałem, że zabrał je pan do zoo. - Zabrałem, zabrałem! Spędziliśmy wspaniały dzień. Dzisiaj idziemy na plażę.

Zaloty
Do sklepu wchodzi mężczyzna. Kupuje tubkę pasty do zębów, butelkę coca-coli, torebkę czipsów i mrożoną pizzę. Podchodzi do kasy, przy której siedzi prześliczna dziewczyna. Patrzy filuternie na klienta, na jego zakupy i z uśmiechem zagaduje: - Kawaler? Mężczyzna odpowiada z ironią: - Może, skąd pani wie? - Bo jest pan bardzo brzydki.

Macho
Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się słoƒ, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy: - Mamo, mamo, co to jest? Zaskoczona pytaniem mama odpowiada: - To jest ogon słonia. Syn jednak wykrzykuje dalej: - Nie! Pod spodem. Zakłopotana mama odpowiada: - Tooo... nic takiego. Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, więc idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu. - Tato, tato, co to jest? - To jest ogon, synu. - Nie, pod spodem. - To jest siusiak słonia. Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi: - A mama powiedziała, że to "nic takiego". Ojciec z dumą rozpiera się na fotelu: - No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.




| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
Do góryW górę
Gry internetowe
Bramka ochronna na schody
Czy wiesz, ze dobry humor gwarantuja najlepsze dowcipy? Sam zobacz!
WJXQJKM WQJVBKM WQVVZZM WQGKXXM
© Copyright Promocja stron 2003-2010 Mapa witryny | Humor | Kontakt